Kreska Franka Millera sukcesywnie przesuwa się po świadomości zarówno czytelników jego komiksów, jak i widzów tych filmów, do których tworzył scenariusz. Dzięki niej świat znów staje się jakby bardziej noir, przykrywając cieniem cukierkowy przekaz całej dzisiejszej popkultury. Miller daje wytchnienie tym, którzy niekoniecznie radzą sobie z potrzebą fotografowania wszystkiego, zwłaszcza siebie, na tle Bóg-wie-czego, by potem wszem wobec wychwalać swoją robotę pod niebiosa w myśl zasady: "na kolana, sztukę tworzę!". Świat amerykańskiego twórcy komiksów jest brudny i niewdzięczny, a krocząc poprzez jego ścieżki, musimy liczyć się ze zbrodniami i perwersjami, które przyczajone spokojnie czekają na swój czas, choćby ucięta głowa spoczywała w naszej lodówce, a jej ostatnim przeznaczeniem miałoby być złożenie na niej pocałunku przez Evę Green. Dlatego po niewątpliwym sukcesie komiksowej i filmowej wersji "300" przyszedł czas na kontynuację i wytyczenie nowej drogi w zapoczątkowanym przez Millera uniwersum. "300: Początek imperium" przedstawia historię wojen grecko-perskich, uwzględniając kilkunastoletnią perspektywę. Mamy więc bitwę pod Maratonem, rozgrywającą się na 10 lat przed starciem w wąwozie termopilskim, jest morska walka pod Salaminą, są – dosłownie i w przenośni – resztki wyczynów Leonidasa i jego 300 wojowników. Spoiwem historii stają się wypady Ateńczyków do Sparty, w których idzie przede wszystkim o zjednoczenie wszystkich Greków. Należy też pamiętać, że cały ten historyczny miszmasz kończy się bitwą pod Platejami, ukazaną w trakcie finału poprzedniego filmu. Teraz nie ma już prawie Leonidasa, któremu – w przeciwieństwie do roli w dziele Zacka Snydera – w "300: Początek imperium" przychodzi grać głównie głową. Jest za to Temistokles (Sullivan Stapleton), prosty Ateńczyk wywodzący się z niższych szczebli drabiny społecznej (może stąd tak często widzi wokół siebie rolników, którzy nie wiedzieć czemu wyglądają, jakby wyszli spod ręki Schwarzeneggera?), który pod Maratonem zabił perskiego króla Dariusza, nieświadomie obsadzając na tamtejszym tronie króla-boga Kserksesa (Rodrigo Santoro). Bohaterski Temistokles prowadzi Ateńczyków do walki z mocno podrażnionymi Persami także po 10 latach; jego przeciwnikiem staje się zło wcielone ze skłonnościami do sadystycznych gierek – Artemizja (Eva Green), przewodząca flocie Kserksesa. Walka z taką potęgą militarną wymaga jednak zjednoczenia całej Grecji, dlatego Temistokles usilnie stara się namówić do pomocy spartańską królową Gorgo (Lena Headey), wdowę po Leonidasie, która początkowo nie zamierza robić nic poza spoglądaniem na żarzący się stos drewna. Pochodnie Persów rozświetlają już jednak całą Grecję… To nie jest film dla każdego, o czym przekonał się siedzący w kinie dwa rzędy ode mnie kilkuletni malec, któremu ojciec zasłonił oczy w czasie perwersyjnych igraszek Temistoklesa i Artemizji (cywilizacja śmierci wygrywa więc w umyśle ojca w starciu z poznawaniem życia przyjemnego). Trup ściele się gęsto, a to od wbicia miecza w czaszkę, a to od ukazanego w slow-motion ucinania kończyn. Krew nie mogłaby być jedynym spoiwem filmu, dlatego pomiędzy potyczkami i w czasie patetycznych przemówień wspomina się o walce za Grecję, w imię wolności, itd. Lubuje się w tym zwłaszcza Temistokles, który w pojedynku o tytuł Mister Universe nie miałby co prawda szans z Leonidasem, ale jego postać-wydmuszkę ratuje przebywanie w bliskości demonicznej Artemizji. Eva Green kradnie cały film; jej bohaterka ma swoje motywy działania, które przekuwa w rozliczne wariacje na temat zemsty. Wyrachowanie, chłodna kalkulacja i absolutna bezwzględność wydają się w jej wykonaniu naturalne i w żadnym wypadku nie zamykają tej postaci w dość oczywistym gorsecie zachowań. Dzięki Artemizji "300: Początek imperium" staje się czymś więcej niż kolejną odsłoną kinowych masakr. Przemoc po prostu dzieje się na ekranie. Wylewa się na kamerę, przenika do umysłu widza, popychając go w kierunku ekstatycznego uniesienia. Dzięki millerowskiej konwencji odczytywania świata jest jednak zupełnie lekkostrawna i mimowolnie oferuje rozrywkę jakże inną niż ta, do której przyzwyczaiły nas sztampowe rozprawy Hollywood z przemocą. Film ma całą serię mankamentów, przy czym to, co dla jednego jest jego wadą, dla innego pozostanie największą zaletą. Dlatego zbędne jest nastawianie się na próby dostrzeżenia w tym dziele metafor. "300: Początek imperium" nie jest analogią do greckich tragedii ekonomicznych, nie wyjaśni nam też złożoności współczesnej sytuacji militarnej na świecie. Po seansie nie wyjdziemy bogatsi o nowe rozumienie sztuki prowadzenia wojen, osadzone w kategoriach opozycji: racjonalizacja – odmóżdżenie walki, ani tym bardziej o wiedzę historyczną. (Prawie) Nikt nie rozsmakuje się w kulcie fizyczności, bo choć na ekranie przewija się cała masa muskularnych jegomościów, to można odnieść wrażenie, że siła nie wytrzymuje próby motywów działania dwóch kobiet (jedynych, jakie pojawiają się na ekranie): Artemizji i Gorgo. "300: Początek imperium" to znakomicie zrealizowana opowieść, choć osadzona w czasie, to jednak – paradoksalnie – wyrwana z historycznego kontekstu. Film ten to przede wszystkim rozrywka w najczystszej postaci, umiejscowiona w świecie zbrodni i perwersji, któremu podwaliny dał swoimi komiksami Frank Miller; dopiero potem do głosu dochodzą inne aspekty całej historii. Jeśli więc ktoś nie wytrzymuje zderzenia się z mroczną stroną osobowości, odsyłam do pierwszej z brzegu komedii romantycznej. "300: Początek imperium" to film przede wszystkim dla tych, którzy gorąco wierzą (to słowo ma tu szczególne znaczenie), że posłowie greccy, poza demokracją, nieśli krew, pot i łzy. Świat kontrastów. Nasz użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (78 głosów).Miasto 44 (2014) Cały film PL premium Przejmująca, wzruszająca, a zarazem brutalnie autentyczna historia! 40-letni Andy nigdy nie miał dziewczyny. Kiedy wydaje się, że nie ma sposobu na to, by jego życie wzbogaciło się o doświadczenia seksualne, pojawia się sympatyczna Trish.
300: Rise of an Empire2014 6,1 94 400 ocen 16 669 chce zobaczyć 5,0 9 ocen krytyków {"rate": Strona główna filmu Podstawowe informacje Pełna obsada (117) Opisy (4) Opinie i Nagrody Recenzje (9) Nagrody (3) Forum Multimedia Wideo (11) Zdjęcia (52) Plakaty (83) Pozostałe Ciekawostki (13) Powiązane (5) Newsy (168) {"type":"film","id":486130,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/300%3A+Pocz%C4%85tek+imperium-2014-486130/tv","text":"W TV"}]}
1:40. Po Slubie Online Caly Film Po Polsku Lektor Pl. Wit866Jablonski. 2:25. 300 Początek Imperium po polsku cały film HD napisy PL ONLINE link w opisie. Cały film po polsku. 1:47. Alicja po drugiej stronie lustra online cały film HD lektor PL (link w opisie) Alicja po drugiej stronie lustra online 2016. qnp1YWu.